Związek Szkółkarzy Polskich

Kilka słów o historii naszej Szkółki

Początki były bardzo skromne, był to 1986 rok, kiedy to własnoręcznie zbudowałem swój pierwszy drewniany tunel i posadziłem w nim goździki chińskie. Plon był dobry i popyt też.

To zachęciło mnie do budowy drugiego tunelu w którym posadziłem goździki francuskich odmian nie spotykanych na naszym rynku. Także sprzedawały się dobrze. Rozpocząłem budowę kotłowni aby ulżyć sobie nieprzespanych zimowych nocy przepracowanych przy dwu piecach nawiewnych.

Tak przyszedł rok 1989 i reforma Balcerowicza która urealniła ceny wszystkich towarów, ucięła inflację i ogromnie zubożyła społeczeństwo. Popyt na kwiaty wygasł w pierwszych dniach stycznia i już nie powrócił. To był koniec polskiego kwiaciarstwa i mój także.

Rozważaliśmy z żoną emigrację ale nie mieliśmy dokąd wyjechać.

Wówczas pomyślałem o uprawie drzew i krzewów ozdobnych , które nie wymagają ogrzewania. Jeden z tuneli przystosowałem do ukorzeniania iglastych a drugi do ich uprawy.

Po trzech latach miałem kilka tysięcy roślin do sprzedania, postawiłem tablicę przy drodze i w kilka tygodni klienci wykupili wszystko.

Takie były początki, lata dziewięćdziesiąte - czas ogromnej pracy, porażek i sukcesów.

Wówczas trzeba już było zatrudniać ludzi do pomocy, z roku na rok produkcja rosła na tyle na ile pozwalał rynek.

Pierwsze lata XXI wieku cechowały się słabnącą dynamiką rozwoju gospodarstwa. Popyt na rośliny ozdobne spowodował także wzrost ich produkcji.